Jak zrobić z niej niegrzeczną dziewczynkę?
Sierpień 27, 2015
Poznaj czy nie jesteś jej plastrem na złamane serce.
Październik 21, 2015
Show all

Klubowy łowca

Najistotniejszą kwestią jest delikatna obserwacja i trafne odczytywanie sygnałów jakie wysyłają kobiety w klubie.

Nie daj się zmylić, gdy ucieka wzrokiem – jej mowa ciała mówi coś zupełnie innego.

Cały problem z udanym podrywem polega na tym, że to, co dla kobiet jest wyszukaną grą i misternym splotem niedomówień, dla większości mężczyzn jest niepotrzebnym komplikowaniem najprostszych spraw.

Takie podejście powoduje, że tylko jeden na trzydziestu z nas potrafi rozpoznawać ukryte sygnały seksualne, które świadczą o tym, że wpadliśmy jakiejś dziewczynie w oko. Tym samym procent zaprzepaszczonych erotycznych okazji rośnie u niektórych zastraszająco, ale za to u tych sprytniejszych – sukces goni sukces. Idziemy tropem ich podbojów.

W tłumie pięknych dziewczyn, w klubie lub dyskotece przeciętny facet zachowuje się jak komar na plaży nudystów. Niby raj, niby wiadomo, co robić, ale od kogo tu zacząć, by nie zostać pacniętym przy pierwszym podejściu – oto komarowy dylemat.

Leil Lowndes, światowej sławy specjalistka od komunikacji międzyludzkiej i autorka bestsellera „Erotyczne sygnały, czyli mowa ciała kobiety”, uspokaja nas: „O ile nie jesteś psychiczną lub fizyczną katastrofą, to biorąc pod uwagę prawo średniej, trzy lub cztery kobiety w każdej sytuacji towarzyskiej będą miały ochotę poznać Cię bliżej”.

Reszta spisze Cię od razu na straty, ale te trzy, to i tak całkiem niezły wynik, o ile człowiek nie jest zachłanny. Trzeba też wiedzieć, że te decyzje zapadają błyskawicznie i są bardzo trudno odwracalne.

Z oczywistych powodów my chcielibyśmy, aby owe sytuacje towarzyskie wyglądały mniej więcej tak: wchodzimy do lokalu, a tam długonoga, nieznajoma piękność uśmiecha się do nas zachęcająco i kiwa palcem, zapraszając na wolne miejsce obok. Tak to mogłoby wyglądać, prawda? Komu by to przeszkadzało? Słyszeliśmy nawet, że gdzieniegdzie tak to wygląda, ale że płatny seks jest niezdrowy i niemodny, więc nie polecamy i nie podamy adresów.

Wróćmy do rzeczywistości. Oto więc wchodzimy i co się dzieje? No, psiakrew, nic się nie dzieje! Jedna z drugą chichocą między sobą, któraś rzuciła na nas okiem przez 3 sekundy i wróciła do swego piwa z sokiem, inna patrzy, ale niewidzącym wzrokiem – totalna porażka.

Żadna nie jest zainteresowana. Pasuję – myślisz – nie wchodzę w tę grę. Mylisz się, chłopie, ta gra już się rozpoczęła, kiedy tylko przekroczyłeś drzwi klubu, a i zainteresowane się znajdą, tylko, po prostu, trzeba wiedzieć, gdzie szukać.

Raczej nie oczekuj, że któraś straci przytomność na Twój widok lub zawiśnie Ci na szyi z westchnieniem zachwytu. Tak na pewno nie będzie. Wszedłeś jednak w pole emisji Ukrytych Sygnałów Seksualnych (skrót USS to nie tylko marynarka Stanów Zjednoczonych) i tylko od Twojej spostrzegawczości zależeć będzie dalszy ciąg wieczoru.

Warto więc wyregulować odbiorniki na dobrą częstotliwość, bo być może właśnie przegapiasz okazję.

Namierzanie obiektu

Syndrom nieśmiałej gejszy: skromnie opuszczony wzrok, ale dłoń w okolicach biustu, śmiały dekolt i zabawa włosami przyciągają męską uwagę.

Głównymi wnioskami pracy, które nieźle zapamiętać, jest, po pierwsze, fakt, że kobiety nieustannie nadają USS – dystans fizyczny, tematy rozmów, intensywność kontaktu wzrokowego, gesty. Wszystko jest skoordynowane pod kątem odrzucenia lub zainteresowania sobą mężczyzny.

Po drugie – i to jest może nawet ważniejsze – bardzo szybko rezygnują z nadawania, jeżeli odbiorca okazuje się ślepy i głuchy na wszelkie sygnały. Szkoda im po prostu czasu.

Po trzecie w końcu, dostajemy kosza, ponieważ startujemy do niewłaściwych kobiet, mimo że tuż obok siedzi równie atrakcyjna (a nawet bardziej – w życiowej skali – bo zainteresowana nami) koleżanka. Potencjalni kochankowie mijają się na wyciągnięcie ręki, ponieważ komunikują się ze sobą na różnych poziomach.

Gromadzenie dowodów

Z Ukrytymi Sygnałami Seksualnymi, pisze Leil Lowndes, jest jak z literami alfabetu – trzeba je znać, by biegle czytać i choć pojedyncze rzadko coś znaczą, to już ich ciągi układają się w czytelną treść. Oto 5 sygnałów erotycznego elementarza.

  1. Spojrzenie

To najbardziej powszechny USS, ale i on bywa błędnie rozumiany. Jeżeli w klubie, na imprezie, w przedziale kolejowym wasze spojrzenia się spotkają i ona odwróci wzrok, to nie oznacza, że nie jest zainteresowana poznaniem Cię bliżej. Tak robią wszystkie kobiety na całym świecie! Naukowcy skrupulatnie wyliczyli Twoje szanse: jeżeli najpierw spojrzy w dół, potem w bok i jeszcze raz spojrzy na Ciebie w ciągu 45 sekund – jest dobrze, czeka na Twój ruch. Jeżeli patrzy nieruchomo lub w górę, odpuść, szanse są prawie zerowe. Także na ukradkowe spojrzenia powinieneś reagować z czujnością. Ona sprawdza, czy ją dostrzegasz, a to jest dobry sygnał.

2. Zabawa włosami

Jeżeli tylko nie jest fryzjerką cierpiącą na chorobę zawodową, to można śmiało powiedzieć, że jest to próba zachęcenia Cię, byś wyobraził sobie, że bawisz się jej włosami. Najczęstszym wabikiem jest poprawianie ich przy jednoczesnym spoglądaniu Ci w oczy.
3. Odsłanianie szyi

Każdy wilk to wie, że odsłanianie karku i szyi jest sygnałem, który mówi: „Poddaję się”. W ten sposób ona demonstruje swoją otwartość na mężczyznę, lecz nie daj się zwieść – to jeszcze nie jest bezbronność. Ale, tak czy owak, odebranie tego sygnału powinno Ci dodać animuszu.Odsłanianie szyi

Podobnie jest z ekspozycją pach przy sukienkach na ramiączkach. Są normalnie tak rzadko widoczne, delikatne i można powiedzieć – intymne, że możesz być pewien, że ten spektakl jest dla Twoich oczu.
4. Naruszanie przestrzeni

W naszym kręgu kulturowym odległość między rozmówcami wynosi 50-70 cm; to jest tzw. przestrzeń osobista. Naruszanie tej przestrzeni jest bardzo wymownym sygnałem, że wzbudziłeś jej zainteresowanie i kobiety często stosują ten zabieg. Pozostają przy tym całkowicie świadome, jak blisko lub daleko są w danym momencie.

5. Zwilżanie ust

Oczywiście, może mieć spierzchnięte wargi albo być spragniona, ale w zdecydowanej większości przypadków chce, by były wilgotne i błyszczące, a przez to bardziej ponętne. Oblizywanie ust jest silnym sygnałem seksualnym, ale przestrzegamy przed wyciąganiem pochopnych wniosków.

Dobra, dobra, już my wiemy, jakich. Jeżeli jeszcze sięgnie po szminkę i umaluje usta, spoglądając na Ciebie, to eksperci od sygnałów seksualnych bardzo wysoko obstawią Twoje akcje.